Barbara Ochmańska „Czy polska szkoła może być kuźnią talentów?”

Fragment publikacji pochodzi z czasopisma TRENDY nr 1/2009
Barbara Ochmańska „Czy polska szkoła może być kuźnią talentów?”
„Nauczyciele nie powinni gubić talentów wśród swoich uczniów, wykazać większe zaangażowanie w pracę z uczniem zdolnym. Wiele zależy od ich aktywności i umiejętności pedagogicznych. Moje wieloletnie obserwacje środowiska szkolnego wskazują na potrzebę doskonalenia nauczycieli i motywowania ich w tym obszarze. Wspieranie uzdolnień i rozwój dziecięcej kreatywności to priorytety współczesnej szkoły. Nauczyciel jest pierwszym diagnostykiem i mistrzem wskazującym kierunek rozwoju każdego dziecka, a „…talent – jest jak kawałek szlachetnego, ale surowego metalu dopiero pilna praca go obrobi i wartość mu wielką nadaje” (Stanisław Staszic).Nauczyciel powinien posiadać kompetencje, aby rozpoznawać zdolności i talenty swoich podopiecznych, rozróżniać te pojęcia, diagnozować: kto w zespole klasowym posiada jakieś uzdolnienia, a kto talent.
Zdolność to predyspozycja do łatwego opanowywania pewnych umiejętności, zdobywania wiedzy, uczenia się, zdatność do czegoś. Talent – niezwykła, nieprzeciętna zdolność twórcza, wybitne uzdolnienia do czegoś. Można talent dostrzec i rozwijać, ale też go … zmarnować.
Amerykańskie badania naukowe wykazały, że dzieci zdolne to ok. 12 % społeczności szkolnej. Ze względu na swoją wrażliwość częściej, niż te z trudnościami w nauce, sięgają po narkotyki, alkohol lub inne używki, popełniają samobójstwa. W okresie szkolnym często uznawane są za nieuków i dzieci trudne wychowawczo (np. Isaac Newton, Albert Einstein, Ludwik Pasteur, Karol Darwin, Tomasz Edison, Grzegorz Mendel).
W mojej codziennej pracy pedagogicznej mam z takimi uczniami styczność. Kiedy spotykam się po raz pierwszy ze swoimi pierwszoklasistami, którzy pełni radości i ufności przekraczają mury szkoły, zawsze zastanawiam się: jaki to będzie zespół klasowy i jak będzie układała się współpraca z ich rodzicami? Pierwszaki są pełne obaw. Czy ktoś je polubi? Czy znajdą przyjaciela? I ja również: czy zdołam zbudować ich zaufanie do siebie, czy pozwolą dobrze się poznać, abym mogła być ich przewodniczką przez pierwsze trzy lata kariery szkolnej? To ważne zadanie, ponieważ w młodszym wieku szkolnym dzieci zdobywają wiele wiadomości i umiejętności przydatnych w późniejszym życiu, są chętne w podejmowaniu nowych wyzwań, ciekawe otaczającego świata, bezgranicznie ufają nauczycielowi.
Z moich obserwacji wynika, że uczeń zdolny jest indywidualistą w myśleniu, działaniu i przejawianych predyspozycjach oraz posiadanych umiejętnościach. Na lekcjach zadaje mnóstwo pytań lub, jeśli jest nieakceptowany, zamyka się w sobie, nudzi się. Jeśli ma silną wolę, przeciwstawia się poleceniom, nie akceptuje rutyny i podporządkowania się ogólnym regułom. Często jest przez innych uczniów postrzegany jako ten „lepiej wiedzący”. Zdarza się, że gdy ma do wyboru odpoczynek z rówieśnikami na podwórku czy lekturę interesującej książki, bez wahania wybiera ciekawą lekturę, gdyż w intelektualnych dążeniach znajduje przyjemność i wyzwanie. Szybko zapamiętuje interesujące go zagadnienia, a nawet posługuje się związaną z tym tematem specjalistyczną terminologią.
Dzieci zdolne są wrażliwe na niesprawiedliwość, własne i cudze uczucia, źle znoszą krytykę. Uwielbiają przebywać w starszym towarzystwie, zarówno dzieci jak i dorosłych. Zwykle wcześnie ( przed drugim rokiem życia) zaczynają mówić pełnymi zdaniami, operując przy tym różnorodnym słownictwem. Czytają i piszą szybciej niż ich rówieśnicy. Uczą się szybko, chętnie, ale wolą pracować samodzielnie. Nudzą się, gdy długo wykonują jedną czynność, powtarzanie kilkanaście razy tego samego ćwiczenia traktują jako karę. Nie uważają, a gdy je jednak zapytamy, doskonale wiedzą, co dzieje się na zajęciach. Niestety, dzieci zdolne są często niedostrzegane przez nauczycieli, samotnie realizują stawiane przed sobą cele i zazwyczaj dopiero na studiach, gdy są dorosłe, ujawniają się ich ponadprzeciętne możliwości. Aby uniknąć marnowania zdolności, by nie skrzywdzić uczniów, powinniśmy – my nauczyciele – odnajdywać w każdym dziecku jego mocne strony i pomóc mu je rozwijać. Należy stwarzać uczniom warunki do swobodnego rozwoju, wspierać w samodzielnym poznawaniu rzeczywistości, pomagać w trudnościach, ale nie narzucać im własnego obrazu świata.(…)
Wspierajmy uczniów w asertywności, w budowaniu poczucia własnej wartości, wiary we własne siły, a na efekty działań pedagogicznych z pewnością nie trzeba będzie długo czekać.
Wychowanie dziecka jest jak szlifowanie drogocennego kamienia, diamentu, wymaga dużo pracy i cierpliwości.
Od najwcześniejszych lat dziecięcych nauczyciele powinni dążyć do organizowania zajęć inspirujących wychowanków, do poszukiwania odpowiedzi na zadawane im pytania, motywowania do działania, samodzielnego rozwiązywania problemów, przeprowadzania różnego rodzaju doświadczeń, eksperymentów. Powinni cenić u uczniów twórcze myślenie, uwrażliwiać na bodźce istniejące w otoczeniu, dostarczać informacji dotyczących procesu twórczego, pracować jak najczęściej metodą dramy, „żywej lekcji” lub projektów. Bawić się w teatr, angażować wszystkie zmysły i emocje dzieci, zabijać „ćwieka”, zadawać różnego rodzaju pytania (pułapki, niespodzianki, zabawne, kontrowersyjne, dziwne).
Nie należy przy tym zapominać, że każde dziecko jest inne i należy je traktować indywidualnie.(…)
Już w wieku przedszkolnym pojawiają się uzdolnienia muzyczne, językowe i matematyczne. Maluchy szybko i chętnie uczą się nowych słówek, tekstów piosenek oraz struktur gramatycznych. Prawie u każdego z nich ujawniają się uzdolnienia plastyczne, są one sposobem wyrażania się dzieci, komunikowania się z innymi, pokazywania emocji, sposobu myślenia.
Szkoła i przedszkola powinny oferować bogatą gamę zajęć, także pozalekcyjnych, rozwijających każdą sferę działalności dziecka.(…)
Czy Polska szkoła lub przedszkole może być kuźnią talentów?
Oczywiście. Trzeba jednak ściśle współpracować: nauczyciele z nauczycielami (przekazując
dokładne wiadomości na temat rozwoju dzieci, dokumentując ich osiągnięcia), nauczyciele
z rodzicami ( dostarczać sobie nawzajem istotnych informacji na temat dziecka, (np.
zdrowotne), wspierać się i angażować w działania związane z uczniem, uczniowie z uczniami
( wymiana doświadczeń), itd.
Należy budować szkolne, lokalne, ogólnopolskie systemy wspierania uczniów zdolnych,
tworzyć im warunki do prezentowania osiągnięć, wymiany doświadczeń.
Szkołę tworzą uczniowie, nauczyciele i rodzice, bez wspólnych działań nie będzie to miejsce
sprzyjające rozwojowi talentów. Takich szkół, gdzie rozwijane są potencjały rozwojowe, jest
w Polsce wiele i należy korzystać z ich doświadczeń, podpatrywać i wykorzystywać we
własnej pracy, adoptować pomysły do lokalnych warunków. Korzystać można z pomocy instytucji zajmujących się uczniami zdolnymi, tj.: Krajowy Fundusz na Rzecz Dzieci,
Centrum Informacyjno – Konsultacyjne ds. Dzieci Zdolnych, Stowarzyszenie Szkół
Twórczych, Bank Dziecięcych Uśmiechów, Dzieło Nowego Tysiąclecia, Porozumienie bez
barier, Uniwersytet Dzieci, itp. lub brać udział w różnego rodzaju programach, działaniach
wspierających uzdolnionych uczniów, np. Szkoła Wspierająca Uzdolnienia, Mazowieckie
Talenty, Olimpiada Kreatywności.
Rolę nauczyciela w pracy z uczniem uzdolnionym można byłoby porównać do pracy
aktora, który stara się zagrać jak najlepiej swoją rolę, znając tekst swojej roli „…jest uważny na sposób odgrywania ról przez innych aktorów w danej sztuce i jest też uważny na oczekiwania widowni, która obserwuje cały spektakl. Poza tym niezbędne jest kształtowanie w sobie umiejętności działania refleksyjnego, tzn. ciągłego obserwowania i analizowania skutków własnych zachowań, by jak najefektywniej wypełnić misję stymulowania rozwoju dziecka uzdolnionego” (Ryszarda Ewa Bernacka).
Istotę misji pracy nauczyciela oddaje bardzo dobrze poniższa opowieść: “Pewien człowiek odwiedził mistrza, chcąc zostać jego uczniem. W rozmowie mistrz mu powiedział:
– Możesz ze mną zamieszkać, ale nie staraj się za mną iść.
– Za kim więc mam iść?
– Za nikim. W dniu, w którym pójdziesz za kimś, przestaniesz iść za prawdą i być sobą”.
Aby uczeń mógł rozwijać swoje uzdolnienia często nie jest potrzebna piękna nowoczesna szkoła, pełna dyplomowanych nauczycieli, ale chętnych i zaangażowanych w rozwój swoich uczniów, którzy nie chcą zaprzepaścić talentów dzieci.
Warto pamiętać, że „Istnieje coś bardziej niespotykanego, coś o wiele lepszego niż zdolności. To jest zdolność rozpoznawania zdolności” (Albert Humbart).
I tym powinni zajmować się nauczyciele po to, aby świat mógł iść ciągle naprzód i ciągle nas zadziwiać pozytywnymi zmianami cywilizacyjnymi.”
Barbara Ochmańska
nauczyciel kształcenia zintegrowanego
w Szkole Podstawowej nr 1 w Wyszkowie,
trener terapii, doradca metodyczny
w MSCDN w Ostrołęce


Autorem tego wpisu gościnnego jest Emilia Chodkiewicz.

Data aktualizacji: