"Być Nowatorem – Poradnik Twórczego Myślenia" Andrzej Góralski

Recenzja książki „Być nowatorem- poradnik twórczego myślenia” – Andrzej Góralski
Tym razem pod moje młody oczy dostała się książka Andrzeja Góralskiego, profesora Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Książka ta jest ściśle podporządkowana lapidarnej i wielokrotnie cytowanej w literaturze teorii twórczości autora. Została wydana już ponad 20 lat temu. Czy straciła ona na aktualności po tylu latach? Czy jest cennym zbiorem technik kształtujących twórcze myślenie. To będę chciał w tym tekście potwierdzić.
Profesor Andrzej Góralski to niewątpliwie barwna i ciekawa postać naukowa zajmująca się tematyką twórczości, wykorzystując w niej doświadczenia matematyczne, fizyczne czy prakseologiczne. Ceniąc ponad wszystko heurystykę osadzoną na gruncie pedagogicznym za każdym razem udowadnia, że świat nie jest tak oczywisty na jaki nam się wydaje. Wgłębiając się w pozornie proste problemy możemy dostrzec czyhającą na każdym kroku niejednoznaczność. Góralski jako uczeń J. Oderfelda, L. Kołodziejczyka, T. Kotarbińskiego, K. Szaniewskiego, G. Polya, B. Suchodolskiego jest skarbnicą wiedzy i umiejętności, które zdobył za sprawą tych wybitnych uczonych. Jednak od ucznia wielkich mistrzów wymaga się jeszcze więcej niż od nich samych się wymagało. Czy zatem autor obarczony brzemieniem poprzedniego pokolenia był w stanie spełnić postawione mu wymagania pisząc to książkę?
Na początek chciałbym dać pod warsztat ogólny podział książki. 150 stron zostało podzielonych na 5 rozdziałów. Kolejność, na którą zdecydował się autor jest celowa. Domyślnie dla książek naukowych pierwszy rozdział dotyczy podstaw teoretycznych prezentowanych zjawisk. Znajdziemy w nim definicje, reguły i wartości jakie są nie zbędne podczas twórczego myślenia. Drugi z kolei rozdział poświęcony jest ogólnej i szeroko stosowanej w przedsiębiorstwach technice „Burzy Mózgów”. Autor podkreśla jej szerokie zastosowanie w wielu dziedzinach. Kolejne dwa rozdziały odnoszą się do specjalistycznych metod. Zarówno analiza morfologiczna, macierze eksploracji nie są prostymi technikami. Z kolei techniki rozwiązań wynalazczych odnoszą się już do konika Góralskiego czyli fizyki ściślej osadzonej w matematyce. Ostatnim rozdziałem który podsumowuje treść książki jest autorski trening twórczości. Jest to jeden z pierwszych jak nie pierwszy zestaw technik usystematyzowany hierarchicznie. Został on potem rozwinięty i wydany w innej książce pt. „Reguły Treningu Twórczości”. Jak więc widzimy książka ta zawiera metody i techniki skierowane zarówno do pojedynczych osób jak i do całej grupy. Od ogólnych do specjalistycznych zadań. Wszechstronność tej książki jest zdecydowanie jej zaletą, a przy tym nie traci ona na spójności. Wszystko osadzone zostało w tematyce rozwoju twórczego myślenia.
Po dokonaniu przeglądy pragnę skupić się szczegółowo na poszczególnych rozdziałach. Zarówno w tytule jak i we wstępie dowiaduje się o egalitarnym podejściu autora. Ułatwia to nam podejście do książki nie jak do kolejnej pozycji z tej dziedziny lecz do skoroszytu w którym notatki możemy odnosić do siebie samych. „Twórcze to nowe i cenne- oto prosta i dobra odpowiedź”- taką myśl podsuwa nam autor. Czy ma racje? Ten prosty definiens jak pokazuje Góralski nie jest w rzeczywistości taki oczywisty. Dużo osób ocenia tą definicje na podstawie tych cytowanych słów. Nie jest jednak ona taka prosta. Zwraca ona na potrzebę rozwinięć tych pojęć. Jej postać jest osadzona między przeszłość a przyszłością z którymi twórca musi cały czas nawiązywać dialog. W rozdziale tym autor rozróżnia m.in. twórczość, odkrywczość i nowatorstwo, które jego zdaniem różnią się diametralnie. Całość w efekcie jest zaprezentowana w przykładzie, którego każdy etap jest szczegółowo opisany. Całość opisu reguł twórczości jest zakończona poddziałem dotyczącym metod heurystycznych.
Rozdział dotyczący Brainstormingu przykuł szczególnie moją uwagę. Czytając go analizowałem dokładnie jego fragment. Zaczyna się on przybliżeniem historii tej metody. Ta prosta i skuteczna technika jak zauważa autor ma wiele zastosowań jednak pomimo swej lapidarności wymaga od prowadzącego solidnego przygotowania praktycznego i znajomości jej zasad. Pomimo braku zastosowania jej podczas mojej pracy uważam, że zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy burzy mózgów znajdą w jej elementach „coś” co wykorzystają w odpowiednim momencie swojej pracy. Cała procedura została przez Góralskiego dokładnie opisana. Pośród etapów postępowania pojawiają się liczne pytania i przykłady jej zastosowań. Kończąc ten rozdział dodane zostały wszelkie pytania stymulujące prace uczestników tej techniki. Są one osadzone w heurystyce. Odnoszą się zarówno do formy jak i sposobu oglądu badanego zjawiska. Ważne jest spełnienie określonych warunków, aby móc mówić o skuteczności tej metody.
Trzeci rozdział dotyczący analizy morfologicznej i jej szczególnej odmiany macierzy eksploracji jest szczególnie wyjątkowy. Ogół tej metody umożliwia nam wprawdzie pewną uniwersalność wobec wielu dziedzin, jednak sama w sobie wymaga ona nabycia specyficznych umiejętności umożliwiających jej stosowanie. Ważna jest zatem szeroka wiedza a zatem nasuwa się potrzeba jej systematyki. Opisując tę metodę autor posłużył się opisem jej procedury jak i sposobów poznanych podczas brainstormingu. Na koniec tego rozdziału przedstawione zostały warunki jej efektywności w zastosowaniu.
Metoda rozwiązywania zadań wynalazczych jest moim zdaniem szczególnie trudną metodą jaką prezentuje autor. Analizując do złudzenia wyszukiwałem analogi do metody Poly’a, którego autor był uczniem. Opiera się ona na licznych analizach, powrotach zamianach i transformacjach dokonywanych w trakcie rozwiązywania zadania. Uważam, że o ile braku weryfikalności zarzucić jej nie można to jest ona niezmiernie czasochłonna przez traci na atrakcyjności. W tym rozdziale zaprezentowane są liczne przykłady jej zastosowań.
Ostatnią z metod treningu twórczego myślenia jest autorska technika nazwana „Treningiem twórczości”. Obecnie w różnych formach jest ona stosowana szeroko zarówno do młodszych jak i starszych grup. Zadaniem jej jest rozwój szeroko pojętych umiejętności twórczych poprzez otwarcie siebie na innych, przez zrozumieniem siebie aż do zastosowania szeroko pojętych środków udoskonalających warsztat twórcy. Skuteczność i ciekawość tej metody miałem okazje wypróbować podczas własnej praktyki jest ona zarówno giętka jak i uniwersalną w swym zastosowaniu. Przewiduje ona większość stanów jakie przeżywa młody twórca podczas procesu tworzenia. Niezmiernie ważne dla skuteczności tej metody są reguły stosowane wobec członków jak i prowadzącego. Szereg zasad i ograniczeń nałożonych na prowadzącego jest uwarunkowane efektami jakie dzięki niej można osiągnąć.
Na wstępie postawiłem sobie szereg pytań odnoszących się do tej pozycji. Starałem się zachować jak największy obiektywizm pomimo wpływu jakim jest bycie uczniem profesora Andrzeja Góralskiego. Wynika to z poglądów niezrozumienia i niedoceniania jego prac wśród młodych, którzy nie przyjrzeli się im bliżej. Na szczęście mój etap powierzchowności w ocenie jego dorobku już minął i zagłębiając się w książki tego autora zaczynam dostrzegać mnogość wartości jakie one przekazują. Książki takie jak ta nie stracą na pewno na aktualności, gdyż są pewnym wzorem, podstawą w dziedzinie do której się odnoszą. Ten obszerny zbiór daje badaczowi twórczości jak i same twórcy możliwość luźnego przechodzenia między wymienionymi technikami. Zarówno spójność jak i obszerność tego materiału jest godna podziwu. Uważam, że pozycja jest tak samo interesująca jak i przydatna podczas procesu tworzenia. Godna jest w takim bądź razie ona polecenia.


Autorem tego wpisu gościnnego jest Grzegorz Adaszewski.